Dla wielu osób zdrowe odżywianie kojarzy się przede wszystkim z dietą. Idąc dalej dieta to dla większości obcinanie kalorii. I w ten sposób wiele osób chce za wszelką cenę unikać produktów zawierających spore ich ilości. Jednak czasami nie do końca zdajemy sobie sprawę, że te zdrowe produkty również mogą zawierać dużo kalorii. I fakt, że są zdrowe wcale nie musi oznaczać, że dzięki temu nie przytyjemy. Bilans kaloryczny jest nieubłagany, w przypadku braku równowagi w ilości dostarczanych i spalanych kalorii odpowiednio chudniemy lub tyjemy.

Zdrowe odżywianie to jak już pewnie sami zauważyliście nie tylko jedzenie codziennie na obiad sałatek i odrzucanie wszystkiego co smaczne według wszystkich standardów. Śledząc chwilę mojego bloga widzicie, że bez większego problemu można zrezygnować ze sklepowych słodkości i samodzielnie w domu tworzyć pyszności ze zdrowych produktów. Nie oznacza to jednak, że te słodycze pozbawione są kalorii i można je jeść bez umiaru. Osobiście na szczęście pozbyłam się nawyku liczenia kalorii wiele lat temu, ale zapytana kiedyś o kaloryczność domowego ferrero rocher obliczyłam, że jest ona niewiele niższa niż jej sklepowy odpowiednik.

Powtarzam to co jakiś czas i według mnie najważniejszy jest zdrowy rozsądek i umiar. Jeśli będziemy jadać nawet wysoce kaloryczne produkty, ale w racjonalnych porcjach to nic się nie stanie! Warto jednak mieć świadomość, które produkty uważane za zdrowe mają większą kaloryczność. Dzięki tej wiedzy nie przesadzimy z porcjami.

masło orzechowe– jeden z moich ulubionych dodatków do owsianki, szczególnie w połączeniu z bananem. Kaloryczność masła orzechowego waha się między 650-700 kcal/100g. To zdecydowanie sporo biorąc pod uwagę, że jedna łyżka dostarcza około 140 kalorii. Warto jednak pamiętać, że masło orzechowe to świetne źródło zdrowych tłuszczy!

awokado– wartość kaloryczna jednego awokado to około 250 kalorii. To całkiem sporo biorąc pod uwagę, że wiele osób wykorzystuje ten owoc jako zamiennik masła. Nie warto jednak rezygnować z awokado głównie ze względu na zawartość zdrowych tłuszczy. Warto również pamiętać o tym, regularne spożywanie tego owocu pomaga obniżyć poziom złego cholesterolu.

awokado

orzechy– co prawda kaloryczność poszczególnych orzechów różni się w zależności od ich rodzaju (orzechy włoskie 650kcal/100g, orzechy nerkowca 560kcal/100g, orzechy laskowe 630kcal/100g), jednak wszystkie odmiany są produktami raczej kalorycznymi i można potraktować je jako jedną grupę. Podobnie jak wymienione wyżej awokado orzechy są świetnym źródłem zdrowych nienasyconych tłuszczy. Orzechy bardzo dobrze sprawdzają się jako dodatek do śniadaniowych propozycji lub zdrowa przekąska, którą łatwo przynieść do pracy.

orzechy włoskie

olej kokosowy, oliwa z oliwek i inne oleje– mimo, że są o wiele zdrowszą alternatywą dla tradycyjnych olejów nie można zapominać o ich kaloryczności. W przypadku oliwy z oliwek mowa o około 880kcal/ 100g, a przy oleju kokosowym to nawet 900kcal/100g. Sama uwielbiam smażyć na oleju kokosowym i dodawać go do domowych słodyczy i owsianek. Oliwę stosuję głównie jako dressing do sałatek. Tłuszcze są niezbędne, gdyż to one pomagają wielu witaminom rozpuścić się i co za tym idzie umożliwiają również ich wchłonięcie.

bakalie i suszone owoce– Suszone daktyle to około 270kcal/100g, figi 290kcal/100g, a rodzynki 280kcal/100g. Mówi się, by zamiast sięgać po słodycze zjeść suszone daktyle lub morele, które skutecznie zaspokoją potrzebę na coś słodkiego. To zdecydowanie pomaga i z pewnością jest lepszym rozwiązaniem niż sięganie po batona lub mleczną czekoladę z nadzieniem. Podobnie sprawa ma się z bakaliami wszelkiego rodzaju (pod warunkiem oczywiście, że nie mowa o takich w polewie z mlecznej czekolady czy miodu). Sama często stosuję suszone owoce jako produkt słodzący w ciastach, babeczkach, czy batonach domowej roboty.

daktyle

Czy warto może jednak zrezygnować z tych zdrowych kalorycznych produktów? W żadnym razie! Zwracam uwagę na ich kaloryczność, by każdy miał świadomość, że zdrowsze alternatywy produktów nie oznaczają wyłącznie tego, że zawartość kalorii jest mniejsza. Tutaj na pierwszym planie są raczej dodatkowe korzyści płynące ze spożywania tych produktów. Fakt, że tłuszcze zawarte w orzechach, czy awokado są tłuszczami nienasyconymi, spore ilości witamin zawarte w tych zdrowszych alternatywach oraz ich ogólny wpływ na nasz organizm są ważniejsze niż wartość kaloryczna. Dlatego zdecydowanie warto nie unikać tych produktów, ważne tylko jest, by spożywane porcje nie były zbyt duże. Tak jak już wspominałam wcześniej kluczem będzie zdrowy rozsądek.

Macie swoje ulubione zdrowe produkty, które spożywacie regularnie mimo sporej kaloryczności?

Pozdrawiam
a podpis

 

 

Follow

zBLOGowani.pl