Niestety po pięknym weekendzie przyszedł burzowo- deszczowy okres. Pogoda pokrzyżowała plany szczególnie tym, którzy postanowili lepiej wyglądać w ciepłe dni. Nic jednak straconego! Co prawda deszczowa aura niezbyt zachęca do wychodzenia z domu i ćwiczenia na zewnątrz, jednak z Internecie pełno jest świetnych trenerek, których treningi dostępne są za darmo. Oto moje typy:

Jillian Michaels

Jak dla mnie zdecydowany numer jeden. Szczególnie program 30 Days Shred, który podzielony jest na 3 poziomy trudności. Jakby jeszcze było zbyt ciężko (szczególnie w pierwszym dniu na nowym poziomie trudności) Jilian zawsze towarzyszą dwie dziewczyny przedstawiające uproszczone wersje ćwiczeń. Jak dla mnie bomba!

Lubię czasem przypomnieć sobie ćwiczenia z Jilian i do nich wracać. Ogólnie sama Jilian przekonuje mnie jako osoba. Podczas ćwiczeń dorzuci czasem coś motywującego, jednak nie za często, by nie było to męczące. Podoba mi się również to, że co jakiś czas wspomina o poprawnym sposobie wykonywania ćwiczeń, potencjalnych kontuzjach itd.

Mel B

Chociaż dawno nie ćwiczyłam już z Mel B pamiętam, że jej ćwiczenia nie były nudne. Jej strategia ćwiczeń była troszkę inna niż u Jilian. Mel B nagrała serię filmów koncentrujących się na wybranych partiach ciała. W zależności od czasu można poświęcić na trening 10 minut, gdyż tyle standardowo trwa trening jednej partii lub też ułożyć dowolną kombinację i ćwiczyć preferowaną ilość czasu. Do wyboru mamy ćwiczenia na pośladki, brzuch, nogi, ramiona i plecy. Dodatkowo znajdziemy filmiki na 20 minutowy trening całego ciała i 15 minutowy trening cardio. Oprócz tego dostępne są również krótka rozgrzewka i stretching.

W porównaniu z Jilian małym minusem może być fakt, że sami dobieramy ćwiczenia. U Jilian jest z góry narzucone, więc nie ma możliwości wymigania się od treningu. W konkretny dzień wyzwania odpalamy trening i ćwiczymy. W przypadku Mel B sami dobieramy treningi. Dla osób szukających wymówek to może być potencjalne zagrożenie. Natomiast dla tych z niewielką ilością czasu będzie to zdecydowanie duży plus.

Cassey Ho

Jest jeszcze ktoś interesujący się zdrowym stylem życia i ćwiczeniami, kto nigdy nie wpadł na stronę Cassey? Ciężko mi w to uwierzyć! W Stanach odniosła ona na przestrzeni ostatnich paru lat ogromny sukces i muszę przyznać, że jej się należy. Na jej stronie znajdziecie chyba dosłownie wszystko. Nie żartuję! Od ogromnych ilości filmików na wybrane partie ciała, treningi ogólne, poprzez posty motywacyjne, informacyjne, przepisy aż po kalendarze z wyzwaniami do wydrukowania i inne. Jak dla mnie to zdecydowanie świetna strona.

Trafiłam do Cassey już dobrych parę lat temu, kiedy jeszcze była bardziej hmm entuzjastyczna w swoich wypowiedziach. Wtedy przypominała mi stereotypową amerykańską cheerleaderkę. Nie ukrywam, że do pierwszego treningu podeszłam tak na próbę i z lekkim dystansem. Zakładałam, że z pewnością będzie to proste, szybkie i nic się nie zmęczę. Już po pierwszych 5 minutach w duchu przepraszałam Cassey, że tak z góry ją oceniłam. Nieraz oglądając jej niektóre filmiki możecie mieć wrażenie, że ćwiczenia są proste i mało wymagające. Nie dajcie się zwieść!

Dużym plusem wszystkich propozycji jest to, że nie potrzebujemy żadnego dodatkowego sprzętu do ćwiczeń. Naszym obciążeniem jest własne ciało, jednak jeśli ktoś chce to oczywiście może dodatkowo pokusić się o ciężarki w postaci hantli lub nawet zwykłych butelek wody mineralnej.

Mam świadomość, że wszystkie propozycje są w j. angielskim jednak obecnie nie stanowi to raczej większego problemu. Większość z nas zna angielski chociaż w podstawowym stopniu umożliwiającym komunikację. Jednak ćwiczenia można wykonywać również po prostu naśladując trenerkę. Z tym również nie powinno być większego kłopotu.

Pewnie przychodzą Wam do głowy od razu nasze polskie trenerki, gdzie komunikacja nie będzie potencjalną barierą. Szczerze przyznaję, że mnie jakoś fenomen Chodakowskiej zupełnie nie wciągnął. Owszem, miałam dwa podejścia do ćwiczeń z Ewą, jednak musiałam je przerwać, gdyż tak irytowało mnie jej ciągłe mówienie. Wiem jednak, że wiele osób ćwiczy z Ewą i bardzo sobie chwali te treningi, więc spróbujcie i sami oceńcie, czy Wam również pasują.

Mam nadzieję, że mimo deszczowej pogody nie będziecie leniuchować przed telewizorem i przetestujecie któryś z treningów! 🙂

Pozdrawiam
a podpis

 

 

Follow

zBLOGowani.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...