Widziałam, że wpis dotyczący gier planszowych na imprezę spotkał się z dużym zainteresowaniem z Waszej strony. Bardzo mnie to cieszy i jednocześnie jestem mile zaskoczona, że jest tyle osób, które lubią planszówki. W związku z tym chciałam przedstawić Wam dziś grę, w która ostatnimi czasy bardzo chętnie gram. Może nie jest to gra idealna, ale muszę przyznać, że jestem nią lekko zafascynowana 😉

TIKAL
ilość graczy: 2-4
wiek: 10+
czas gry: 60 minut

sok pomaranczowy

Pierwsze, co przykuwa wzrok to grafika. Już na po okładce (wiem, wiem, nie powinno oceniać się niczego po okładce 😉 spodziewałam się ładnych, jasnych kolorów, przejrzystości i ogólnie przyjemniej rozgrywki. Nie pomyliłam się! Na tyle znajdował się jeszcze obrazek przedstawiający planszę oraz krótko wyjaśniający zasady gry. Po szybkim zapoznaniu się ze skróconą wersją instrukcji stwierdziłam, że to coś dla mnie. Jak jeszcze zobaczyłam, że o zwycięstwie decyduje taktyka, kalkulacja i umiejętność przewidywania zagrań przeciwników pomyślałam, że musimy mieć tę grę!

Gra przeznaczona jest dla 2-4 graczy. Jest jedną z tych gier, które bardzo dobrze sprawdzają się  w rozgrywce dwuosobowej. Wersja dla dwóch osób nie różnie się niczym od wariantu trzy- lub czteroosobowego. Niestety nie rzadko w opisie gry jest podana informacja, że można w nią grać od 2 osób, jednak często nie gra się w nią za dobrze przy mniejszej ilości graczy, Na szczęście Tikal do nich nie należy i z czystym sumieniem mogę polecić go również do rozgrywek w parach.

Według autorów „gracze kierują ekspedycją naukową, która musi zbadać pozostałości miasta Tikal. Będą oni eksplorować dżunglę, odkrywać świątynie oraz odkopywać bezcenne skarby”. Lepiej bym tego nie ujęła 😉 Zaczynając od pola obozu w rogu planszy gracze odkrywają kolejne kawałki dżungli, stawiają na nich swoje obozy i wykopują świątynie i odkopują skarby. Celem jest zdobycie jak największej ilości punktów. Punkty podliczane są w czasie gry aż trzykrotnie, co pozwala na bieżąco śledzić rozwój sytuacji.

Zasady są proste do wytłumaczenia, mimo iż w czasie swojego ruchu gracz ma do dyspozycji aż 10 punktów ruchu, które może wykorzystać na przeprowadzenie różnych akcji. Każdy gracz posiada przed sobą małą ściągę z informacjami ile dana akcja kosztuje punktów ruchu. Przykładowo wprowadzenie poszukiwacza do obozu kosztuje tylko 1 punkt ruchu. Odkrycie jednego poziomu świątyni to koszt 2 punktów ruchu, odkopanie skarbu 3, natomiast zbudowanie obozu aż 5 punktów ruchu.

gra planszowa Tikal

Gracze zdobywają punkty za świątynie, w których mają przewagę. Fakt, że w danej rundzie mamy kontrolę nad daną świątynią nie oznacza, że przeciwnik w ramach swoich 10 punktów ruchu nie może tak przestawić poszukiwaczy, że to on przejmie kontrolę nad tą świątynią. Na całe szczęście w fazie punktacji punktów nie liczy się po ruchach wszystkich graczy. Jeśli gracz numer 1 wykorzysta swoje 10 punktów ruchu podliczane są jego punkty. Tak samo w przypadku końca rundy gracza numer 2. Nawet jeśli gracz numer 2 przejmie kontrolę nad świątynią gracza 1 to gracz pierwszy nie zwraca otrzymanych przed chwilą punktów. W tym przypadku oboje gracze dostają odpowiednią ilość punktów na koniec swojej rundy w fazie punktacji.

Kolejnym sposobem zdobywania punktów jest odkopywanie skarbów. W zestawie znajduje się 8 różnych skarbów. Każdy z nich występuje w 3 egzemplarzach. Im więcej egzemplarzy jednego skarbu odkryjemy tym więcej punktów otrzymamy. Przykładowo za 1 egzemplarz danego skarbu dostaniemy tylko 1 punkt, za 2 otrzymamy już 3 punkty, natomiast za cały komplet aż 6. W trakcie gry można wymieniać się posiadanymi skarbami z przeciwnikiem, co lekko ułatwia (lub w zależności od perspektywy też komplikuje) zdobywanie punktów.

W Tikalu jest również dość spora interakcja, gdyż cały czas musimy zwracać uwagę na ruchy przeciwnika i starać się przewidzieć jego kolejne zagrania. Niestety ta interakcja często okazuje się dość nieprzyjemna. Nie ma nic bardziej wkurzającego, jak od początku gry odkrywa się kolejne poziomy świątyni (każdy poziom to większa ilość punktów), dochodzi się do poziomu 8 lub nawet 9, a przeciwnik z premedytacją przejmuje kontrolę nad świątynią i ustawia na niej strażnika (wtedy niemożliwe jest jej odzyskanie). Z pewnością Tikal nie należy do takich gier, które nie wzbudzą  w nas żadnych emocji 😉

Gra posiada również wariant zaawansowany, który znacznie eliminuje element losowości przy dobieraniu kafelek dżungli. Jednak nie będę się na jego temat wypowiadać, gdyż do tej pory nie mieliśmy okazji go wypróbować. Uważam, że to fajna opcja mająca na celu przedłużenie grywalności gry. Z pewnością niedługo zapoznamy się z zasadami tego wariantu.

Podsumowując serdecznie polecam grę osobom, które szukają gry o średniej losowości, lubiących kombinować i potrafiącym docenić klimat odkrywania dżungli. Według wydawnictwa Tikal określany jest jako gra strategiczna na niezbyt zaawansowanym poziomie. Dlatego też bez problemu odnajdą się w niej również osoby, które do tej pory nie miały zbyt wiele styczności z planszówkami.

Znacie? Gracie? Lubicie?

Jeśli szukasz innych wpisów o grach planszowych zapraszam Cię gorąco do tych postów:
Patchwork
Sabotażysta
CV
Splendor
Abyss
Gry planszowe na imprezę

Pozdrawiam
a podpis

 

 

Wpis jest moją subiektywną opinią i nie powstał w wyniku współpracy z żadnym wydawnictwem.

Follow

zBLOGowani.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...