Nie masz czasu na chodzenie na siłownię? Męczy Cie robienie brzuszków i ćwiczeń na zrzucenie boczków i wyrobienia talii osy? Jest na to ratunek!

Jak pierwszy raz usłyszałam o hula hopie to chciało mi się śmiać. Ja, dorosła i poważna osoba mam kręcić hula hopem jak mała dziewczynka? Brzmi niedorzecznie. Jakimś cudem przekonałam się do tego pomysłu (do tej pory nie wiem, co mnie do tego skłoniło) i stwierdziłam, że byłam głupia nie chcąc tego wypróbować…

Początki oczywiście były trudne. Wiedząc, że nie będę potrafić kręcić „sportowym” hula hopem postanowiłam zakupić takie najzwyklejsze koło dla dzieci dostępne w każdym markecie. A przynajmniej mi się tak wydawało. Troszkę się naszukałam zwykłego hula hopu, ale udało się! Pełna zapału wróciłam do domu tego pamiętnego dnia parę lat wstecz i ku memu rozczarowaniu nie potrafiłam wcale kręcić. Bo przecież kręceniem hula hopem nie można nazwać półobrotu i spektakularnego upadku koła na podłogę. Na moje szczęście jestem mocno upartą osobą i tak łatwo nie odpuszczam.

Po paru próbach udało mi się dotrzeć do momentu, gdzie bez żadnego problemu byłam w stanie kręcić hula hopem. Natomiast nie czułam żadnych zmian pod kątem fizycznym i wysiłkowym. Pod kątem technicznym byłam w siódmym niebie, że wreszcie nie obijam się o wszystko w pokoju 😉 Wtedy też wpadłam na wówczas by się wydawało genialny pomysł obciążenia hula hopu. Wrzuciłam w niego łącznie chyba 1kg ryżu i (rzekomo) szczelnie zakleiłam złącze taśmą izolacyjną. Jak się dobrze domyślacie w pewnym momencie taśma się poluzowała w trakcie kręcenia i cały ryż rozsypał się po pokoju. O dziwo nie zniechęciło mnie to. Już wtedy zauważyłam pierwsze efekty.

Poszukałam na allegro i postanowiłam zakupić hula hop z wypustkami. Ma on dość dużą średnicę, ale nie jest bardzo ciężki. Początkowo musiałam się do niego przyzwyczaić. Mięśnie brzucha podczas kręcenia są napięte i początkowo 10/15 minut z hula hopem z wypustkami powodowało lekkie zakwasy następnego dnia odczuwalne podczas kolejnego kręcenia. Jednak z każdym dniem było coraz lepiej.

Wkręciłam się w hulanie do tego stopnia, że opanowałam oglądanie serialu z napisami (lektora nie słychać, bo hula hop jest dość głośny), a nawet czytanie książki. Nie lubię „marnować czasu” dlatego połączenie tych dwóch czynności okazało się być dla mnie złotym środkiem. Z czasem nauczyłam się też kręcić w dwie strony, gdyż zauważyłam, że kręcąc tylko w jedną boki są lekko niesymetryczne.

Poza uwidocznieniem talii i redukcją boczków hula hop:

  • spłaszcza brzuch
  • wyszczupla biodra
  • uelastycznia skórę
  • poprawia postawę
  • modeluje pośladki

Na allegro można znaleźć w przestępnej cenie szeroką ofertę hula hopów. Ja od paru dobrych lat kupuję u tego samego sprzedawcy i jestem bardzo zadowolona. Mój hula hop ma średnicę 96 cm, waży troszkę ponad 1 kg i posiada 64 poduszki magnetyczne.

Wiele słyszałam o siniakach spowodowanych hula hopem, niektóre dziewczyny miały aż krwiaki. Mnie nie było dosłownie nic. Co prawda nie mam bardzo wrażliwej skóry, ale nie zauważyłam najmniejszego siniaka. Skóra po ćwiczeniu jest delikatnie zaczerwieniona, ale to nic dziwnego.

Warto pamiętać, żeby nie kręcić hula hopem na goły brzuch. Po pierwsze koło będzie bardzo zimne i każde zetknięcie z ciałem będzie nieprzyjemne. Po drugie zawsze dobrze mieć jakąś delikatną warstwę izolacyjną. W moim przypadku to zwykły top. Nawet w chłodne dni podwijam po prostu dół swetra, czy bluzy i opieram hula hop na bluzce.

Zatem do dzieła!
a podpis

 

 

Follow

zBLOGowani.pl