Słyszeliście kiedyś o mace, zwanej też żeń-szeniem peruwiańskim? Ja muszę szczerze przyznać, że sama dopiero niedawno zapoznałam się bliżej z tym produktem okrzykniętym super food i nie miałam jeszcze szansy go spróbować. Jeśli też nie słyszeliście o korzeniu maca lub chcecie się dowiedzieć więcej zapraszam do przeczytania kolejnego wpisu z serii o super żywności.

Według archeologów maca była uprawiana już przeszło 2500 lat temu na bardzo wysokich (około 2700-3000m n.p.m.) terenach Ameryki Południowej. Początkowo dziko rosnącą roślinę zaadoptowano do swoich potrzeb i zaczęto uprawiać na własne potrzeby. Szczególnym zainteresowaniem maca cieszyła się wśród wojowniczych plemion. Wszystko to ze względu na legendę, która głosiła, że spożywanie macy pomaga odzyskać siły. Najcenniejszą częścią rośliny jest jej korzeń, zaledwie nieco większy od rzodkiewki.

Od dawna mieszkańcy Ameryki Południowej wierzyli w specjalne właściwości maci, które miały zwiększać płodność zarówno u ludzi jak i u zwierząt. Dlatego też mówiąc o mace często używano również słów „afrodyzjak z Andów”. Maca była dawniej tak bardzo ceniona i popularna, że używano jej przez jakiś czas jako waluty. Z czasem jednak popadła w zapomnienie i była uprawiana na niewielkiej ilości pól. Wróciła jednak do łask w drugiej połowie XX wieku, gdy pewna peruwiańska uczona opublikowała badania na temat wpływu macy na płodność zwierząt. Od tego czasu kolejni naukowcy potwierdzali wyniki jej badań, a popularność macy wzrastała. Obecnie jest ona dostępna dla wszystkich, bez względu na położenie geograficzne.

Właściwości:

  • zwiększa odporność organizmu dzięki obecności steroli
  • zwiększa libido
  • pomaga ustabilizować pracę gruczołów i wielu układów (hormonalnego, nerwowego, sercowo-naczyniowego i mięśniowego)
  • zwiększa poziom energii, wytrzymałość, siłę fizyczną i poziom tlenu we krwi
  • wspomaga pracę nadnercza i tarczycy
  • poprawia nastrój
  • szczególnie polecana jest osobom cierpiącym na anemię, zespół chronicznego zmęczenia, depresję, objawy menopauzy, bolesne lub nieregularne miesiączki, problemy z pamięcią oraz gruźlicę
  • jest bogata w wapń, magnez, fosfor, potas, siarkę oraz sód i żelazo
  • ma w sobie dużo witamin B1, B2, C oraz E
  • pomaga skutecznie radzić sobie ze stresem oraz wspomaga zdolność przystosowania się organizmu do stresogennych sytuacji
  • zwiększa poziom tlenu we krwi i dzięki temu pomaga zmniejszyć napięcie związane z chorobą wysokościową
  • wspomaga produkcję mleka w okresie laktacji
  • zmniejsza objawy chorób tarczycy

W sklepach i w Internecie dostępne są suszone i sproszkowane korzenie macy zarówno w formie proszku jak i w kapsułkach. Można również spotkać różne jej odmiany- czerwoną, czarną, czy też żółtą. Podobno maca ma wszechstronne zastosowanie w kuchni. Można ją stosować jako dodatek do koktajli, herbaty, czy kawy. Ze względu na lekko słodkawy posmak można dodawać ją do domowych deserów, słodkich przekąsek, dżemów lub budyniów. Wiele osób używa jej również do sałatek, dressingów lub nawet zup.

Minimalna dawka dzienna to jedna czubata łyżka. Zaleca się jednak spożywanie około 20 g (2 czubate łyżki), a nawet więcej. Make należy spożywać cyklicznie- po miesiącu zrobić tygodniowa przerwę.

Mieliście szansę spróbować macy? Jakie są Wasze doświadczenia z nią związane? Jeśli jeszcze nie próbowaliście to zamierzacie? Jestem ciekawa Waszego zdania!

Poniżej znajdziecie odnośniki do wpisów z tej serii:
jagody goji
produkty pszczele
spirulina
aloes
orzech kokosowy
kakaowiec
jagody acai
chlorella
pokrzywa
buraki
kasza jaglana
kiszonki
kurkuma
– czosnek

Pozdrawiam
a podpis

 

 

Follow

zBLOGowani.pl