Większość z Was pewnie zaczyna już długi weekend. Jeśli nie macie żadnych planów wycieczkowych to może skusicie się na smaczne śniadanie na ciepło? Jest ono proste w przygotowaniu, bardzo sycące i nie jest owsianką 😉

Jesienią i zimą zawsze jadam śniadanie na ciepło, by się rozgrzać. Taki posiłek pobudza mnie z rana do działania i daje energię na początek dnia. Ta propozycja idealnie pasuje w takie chłodne, zimowe poranki.

Dyniowa quinoa z orzechami (2 porcje)
Składniki:
pół szklanki ziaren quinoa (komosy ryżowej)
pół szklanki dowolnego mleka
pół szklanki wody
2 łyżki miodu
6 łyżek musu dyniowego*
garść posiekanych drobno dowolnych orzechów (u mnie włoskie)
szczypta soli
parę sztuk orzechów do ozdoby

Przygotowanie:
1. Do garnka wlej wodę, mleko oraz wsyp komosę oraz dodaj szczyptę soli. Całość gotuj około 15 minut  na małym ogniu do momentu wchłonięcia całego płynu.
2. Do masy dodaj mus dyniowy oraz posiekane orzechy.
3. Gdy całość troszkę się ostudzi dodaj miód i dokładnie wymieszaj.
4. Przełóż do miseczek i udekoruj według własnego uznania.

*mus dyniowy– pokrój dynię w kostkę i podsmaż w garnku z odrobiną wody. Gotuj dopóki dynia nie zmięknie. Dodaj dowolnego słodzidła według uznania. Całość zblenduj na jednolitą masę. Mus może być przechowywany w słoiku lub w zamrażarce.

Można zamienić pół szklanki mleka na wodę lub wodę na mleko. Wszystko zależy od Waszych preferencji. Można użyć dowolnego mleka- zarówno krowiego jak i roślinnego. Nie będzie to miało żadnego wpływu na smak ogólny śniadania.

Mnie udało się znaleźć w zamrażarce końcówkę dyniowego musu, więc wykorzystałam go do tego śniadania. Jednak jeśli nie macie dostępu do dyni to nie jest problem, gdyż można ją zastąpić musem z jabłek. Przygotowanie musu będzie bardzo podobne jak w przypadku tego z dyni. Podczas gotowania warto jednak dodać jeszcze szczyptę cynamonu dla podbicia smaku.

Jeśli zależy Ci na tym, by śniadanie było jeszcze bardziej rozgrzewające możesz dodać odrobinę imbiru lub kurkumy podczas gotowania. Taki dodatek sprawi, że kolor potrawy będzie bardziej intensywny. Dla mnie śniadanie na ciepło wystarczy, żeby mnie rozgrzać, więc na ogół nie dodaję już imbiru. Chociaż czasem, gdy wrócę popołudniu zmarznięta do domu to chętnie skuszę się na dodatkową szczyptę przyprawy.

Przypominam również o trwającym na blogu konkursie. Szczegóły znajdziecie tutaj. Konkurs trwa do 13 stycznia, więc z pewnością zdążycie przygotować coś pysznego. A warto, bo nagrody są bardzo fajne! Gorąco zachęcam do wzięcia udziału.
konkurs kulinarny
Jeśli spodobał Ci się ten wpis zapraszam na stronę bloga na Facebooku i zachęcam do polubienia Fanpage’u. W ten sposób na bieżąco będziesz dostawać informacje o kolejnych ciekawych postach! Znajdziesz mnie również na Instagramie.

Smacznego!
a podpis


Follow

zBLOGowani.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...