Miałam wiele planów na ten weekend. Chciałam wypróbować parę ciekawych przepisów, o których pisałam tutaj, ale niestety nie udało mi się. Bruno się rozchorował i od paru dni wymaga dużo więcej uwagi niż zazwyczaj. Zarwanie paru nocy z rzędu niestety nie zachęca do kulinarnych eksperymentów 😉 Mam nadzieję, że uda mi się nadrobić te zaległości w niedługim czasie!

Zachwycona niedawnym sukcesem zapiekanej kaszy jaglanej z jabłkiem (przepis znajdziesz tu) postanowiłam wypróbować również pieczonej wersji owsianki. I szczerze powiem, że smakuje ona bardziej jak ciasto niż owsianka! Idealnie sprawdziła się dziś na śniadanie z pyszną kawą w ten pochmurny dzień (czy ktoś może wie, kiedy wróci słońce?! Niedługo przestanę w ramach protestu otwierać żaluzje, bo i tak zawsze ten sam ponury widok!).

Jeśli ktoś jest rannym ptaszkiem w weekendowy poranek to zachęcam do upieczenia owsianki z samego rana. Ja natomiast mimo, że raczej wstaję wcześniej niż później zdecydowałam się przygotować wszystko wczoraj. W ten sposób unoszące się z piekarnika zapachy już od wczoraj potęgują moją ciekawość, a stojąca na blacie owsianka wprost krzyczy do mnie „zjedz mnie!”. Ale warto było czekać! 😉

Zapiekana owsianka z masłem orzechowym, bananem i truskawkami
Składniki:
2 średnie, dojrzałe banany
parę truskawek
2 jajka
2 łyżki masła orzechowego (użyłam z kawałkami orzechów, żeby było bardziej chrupiące)
2 łyżki cukru trzcinowego
3 łyżki mleka
120g płatków owsianych
2 łyżki dowolnej mąki pełnoziarnistej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
szczypta soli

Przygotowanie:
1. Rozgnieć 1,5 banana, wymieszaj z jajkiem, masłem orzechowym, cukrem i mlekiem do uzyskania jednolitej konsystencji.
2. Dodaj płatki owsiane, mąkę, proszek do pieczenia i sól.
3. Wymieszaj całość i przelej do foremki.
4. Udekoruj wierzch plasterkami banana i połówkami truskawek.
5. Wstaw do piekarnika rozgrzanego do 190°C na około 40 minut.

Owsianka wychodzi średnio słodka, więc jeśli lubisz bardzo słodkie śniadania to dodaj odpowiednio więcej cukru/owoców. Można też po wystygnięciu posypać całość cukrem pudrem, dodać dżemu lub powideł.

Ci, którzy zajadają się owsianką na co dzień z pewnością pokochają z całego serca ten sposób jej przygotowania. Wprowadza ona powiew świeżości do codziennych śniadań. Polecam zapiekaną owsiankę również osobom, które dość negatywnie kojarzą płatki owsiane z dzieciństwa. Tak jak pisałam na początku to śniadanie bardziej przypomina ciasto niż „papkowatą” owsiankę.

Kolejną zaletą jest to, że można wziąć ją ze sobą do szkoły, czy pracy zapakowaną w pudełko. Wtedy wystarczy tylko troszkę ją podgrzać albo nawet zjeść bez podgrzewania, gdyż wtedy też jest bardzo dobra.

Smacznego weekendu!

Pozdrawiam
a podpis

 

 

Follow

zBLOGowani.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...