Niedawno natrafiłam na ciekawą stronę proponującą różne wyzwania związane z ćwiczeniami. Niby nic takiego skomplikowanego, ale bardzo mi się spodobało! Właśnie rozmyślam, którego wyzwania się podjąć 🙂 Na stronie znajdziemy 21 różnych wyzwań związanych z konkretnymi ćwiczeniami lub partiami ciała nad którymi chcemy pracować.

Dlaczego ten pomysł z wyzwaniami mi się spodobał?

  • do każdego wyzwania znajdziemy rozpiskę na dni ćwiczeń i odpoczynku. Dostaniemy informację ile dni trwa wyzwanie oraz ile powtórzeń danego ćwiczenia mamy w konkretnym dniu wykonać.
  • mamy jasno określone cel w postaci długości trwania wyzwania, wiemy od ilu powtórzeń zaczynamy i jaki jest nasz cel końcowy.
  • przy każdym wyzwaniu jest określone co dzięki niemu możemy osiągnąć- przykładowo korzyści płynące z robienia krzesełka to wzmocnienie i wyszczuplenie nóg oraz pośladków.
  • jak już pisałam wcześniej na chwilę obecną jest dostępnych 21 wyzwań, więc to całkiem spora liczba. Każde z nich trwa około 30 dni. Więc mamy szansę wybrać odpowiadające nam wyzwanie i dodatkowo wyrobić sobie nawyk do dalszego ćwiczenia nawet po upływie założonego czasu 😉
  • dużym plusem jest to, że dostęp do wyzwań jest bezpłatny, ćwiczenia możemy wykonywać w większości w domu i sami decydujemy, kiedy zaczniemy. Nie musimy czekać na utworzenie się grupy, rezerwować konkretnego czasu i kalkulować ile zajmie nam dojazd na siłownię, czy do fitness klubu.
  • wiele osób motywuje możliwość ćwiczenia ze znajomym, więc tutaj też jest taka opcja. Można podjąć się jakiegoś wyzwania i wykonywać ćwiczenia razem lub też osobno. Jednak sama świadomość, że w ktoś jest z nami i też męczy się z pompkami albo przysiadami dodaje siły i motywacji. O wiele ciężej jest wtedy zrezygnować i przyznać się komuś, że nam się nie chce.
  • kolejną istotną rzeczą są dołączone do każdego wyzwania filmiki przedstawiające jak ćwiczenie powinno być wykonane. W ten sposób możemy upewnić się, że wykonujemy je dobrze bez konieczności szukania instrukcji w innych miejscach.

Za mną od dawna chodzi szpagat. Chciałabym po paru latach wrócić do tego stopnia rozciągnięcia, że bez problemu mogłabym go wykonać. Dlatego też wyzwanie „rozciąganie do szpagatu” mocno mnie kusi! Z drugiej jednak strony wiem, że moją najsłabszą stroną są ręce i może warto by zacząć od damskich pompek. Chociaż obawiam się, że po 5 pompkach potrzebowałabym więcej czasu na regenerację niż 1 dzień 😉

A Wy lubicie takie formy ćwiczeń?

Pozdrawiam
a podpis

 

Follow

zBLOGowani.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...