Sama po soczewicę sięgnęłam stosunkowo niedawno temu. Zainspirowała mnie koleżanka z pracy i przy okazji uświadomiłam sobie, że nigdy wcześniej nie jadłam soczewicy! Po powrocie do domu od razu poczytałam o właściwościach tego produktu i postanowiłam wprowadzić go do mojego menu.

Ale sprawa okazała się niezbyt prosta. Soczewica niestety nie porywa wyglądem, a moja ulubiona zupa na ostro nie przywołuje zbyt apetycznych skojarzeń. Ale! Każda nawet negatywnie nastawiona do soczewicy osoba uwielbia tę zupę. Przepis za chwilkę poniżej, a tymczasem jak obiecałam napiszę parę słów o właściwościach soczewicy. Może uda mi się kogoś przekonać do włączenia jej do codziennej diety.

  • źródło dobrze przyswajalnego białka roślinnego (dobra alternatywa w diecie u wegetarian lub osób ograniczających spożycie mięsa)
  • zapobiega nadciśnieniu tętniczemu (dzięki wysokiej zawartości potasu i niskiej sodu)
  • bogata w błonnik (8mg/100g)
  • obniża poziom „złego” cholesterolu
  • bogata w kwas foliowy (100g ugotowanej soczewicy pokrywa ok. 45% dziennego zapotrzebowania na kwas foliowy)
  • zawiera witaminy z grupy B (B1, B2, B6) oraz żelazo, fosfor, cynk i magnez
  • ma niski indeks glikemiczny

Dodatkowo soczewica (szczególnie zielona i czerwona) jest dostępna w praktycznie każdym sklepie i do tego niedroga. Nietrudno jest ją przygotować. Należy tylko pamiętać, że soczewica czerwona łatwo się rozgotowuje i dlatego najlepiej używać jej jako składnik do zup. Nie wymaga ona wcześniejszego namoczenia, co znacznie przyspiesza czas przygotowywania.

Sytuacja w przypadku soczewicy zielonej ma się troszkę inaczej. Ta niestety musi być wcześniej namoczona. Cierpliwość jednak popłaca i w zamian po ugotowaniu otrzymamy sypkie, nie rozpadające się źródło białka roślinnego.

Osobiście namaczam soczewicę chwilę przed albo na samym początku przygotowywania posiłku, żeby nie tracić czasu.

Gęsta, rozgrzewająca zupa z soczewicą i chili

zupa soczewicowa

Składniki:
– 1 szklanka czerwonej soczewicy
– 750ml passaty pomidorowej (lub zwykłego sosu pomidorowego)
– pół pora
– 1 cebula
– 1 czerwona papryka
– 2-3 marchewki
– 2 szklanki bulionu
– ząbek czosnku
– szczypta słodkiej papryki
– szczypta bazylii
– szczypta chili/ pieprz cayenne
– sól i pieprz
– jogurt grecki dla ozdoby (opcjonalnie)

Przygotowanie:
1. Szklankę soczewicy wsyp do rozgrzanego bulionu i przykryj pokrywką. Gotuj około 5-7 minut na małym ogniu. Uważaj, żeby soczewica się nie rozgotowała.
2. Cebulę i pora pokrój, a następnie wrzuć na rozgrzaną patelnię z odrobiną oleju. Dodaj przeciśnięty przez praskę czosnek. Tutaj opcjonalnie można dodać pierś z kurczaka i ją lekko podsmażyć.
3. Po obraniu marchewek pokrój je w talarki i wrzuć na patelnię. Paprykę pokrój w drobne paski i dodaj do reszty składników.
4. Gdy marchewka zacznie mięknąć wlej całą passatę i podgotuj całość.
5. Przypraw słodką papryką, bazylią i chili/pieprzem cayenne wg uznania.
6. Dodaj soczewicę (łącznie z bulionem, który się nie wchłonął) i wymieszaj.

Zupa gęstnieje z czasem, więc w razie konieczności dolać wodę/ bulion.

Moim zdaniem smakuje najlepiej następnego dnia. Idealnie pasuje jako posiłek po długim spacerze w chłodne jesienne, czy zimowe popołudnia.

Smacznego!
a podpis

 

 

Follow

zBLOGowani.pl