Nadszedł czas na drugą część wyzwania. Co prawda temat dotyczy kobiecego relaksu nie oznacza to jednak, że poniższy post jest przeznaczony tylko dla płci pięknej i żaden mężczyzna nie może skorzystać z tych pomysłów 😉 Jeśli Panowie nie są skłonni wykorzystać tego dla siebie to może uda się sprawić przyjemność dziewczynie/partnerce/żonie.

Pierwszym sposobem relaksu jest sięgnięcie po książki. Nie wyobrażam sobie zimowych wieczorów bez dobrej lektury. Gatunek zależy oczywiście od osobistych preferencji, jednak nic nie pozwala się tak zrelaksować jak zagłębienie się w świecie wyobraźni i śledzenie losów bohaterów. Lubię prawie każdy rodzaj literatury. W zależności od nastroju, ilości zajęć i aktywności w ciągu dnia sięgam po różne książki. Gdy potrzebuję wyciszenia unikam szybkich zwrotów akcji, a gdy dni są dość leniwe chętniej czytam kryminały i thrillery.

książki, relaks

Czytając pierwszy raz temat na dzisiejszy wpis od razu skojarzyłam kobiecy relaks ze spa. I nie mam na myśli kosztownego weekendowego wyjazdu, tylko właśnie drobnych przyjemności z domowych zabiegów. Zimowy czas zbliża się ogromnymi krokami i przez dłuższe wieczory spędzamy więcej czasu w domu. Warto to wykorzystać i zadbać troszkę o siebie. Wszystkie poniższe domowe receptury były wcześniej przeze mnie wypróbowane i zostały wykonane z ogólnodostępnych składników

  • peeling piernikowo-pomarańczowy– chcąc wprowadzić się w świąteczny nastrój można sięgnąć po pachnący peeling z dodatkiem przyprawy piernikowej. Należy zużyć go w ten sam dzień ze względu na świeży sok.6 łyżek cukru
    łyżka soku z pomarańczy
    skórka starta z połowy pomarańczy
    1/2 łyżeczki przyprawy do pierników
    1-2 łyżek oleju
  • peeling cukrowy z cytryną na stopy lub dłonie1/3 filiżanki cukru
    2 łyżeczki oliwy
    sok z cytryny (ilość zależy od tego jaką konsystencję chcemy uzyskać)
  • maseczki z glinki zielonej/białej– cudowne właściwości glinki opisywałam już wcześniej. Tam również można znaleźć przepis na maseczkę
  • masło shea– idealnie nadaje się na zimowe dni, gdy skóra wymaga dodatkowego nawilżenia. Świetnie sprawdza się jako krem do rąk, balsam po kąpieli, krem nawilżający pod oczy. Ze względu na stałą postać należy go wcześniej podgrzać w dłoniach. W tym okresie używam go głównie do nawilżania dłoni i sprawdza się zdecydowanie bardzo dobrze. Jest również bardzo wydajne.
  • nawilżająca kąpiel dla stóp– jeśli do tej pory nie było na to czasu warto dla własnego komfortu zadbać o stopy.Namocz stopy w misce z ciepłą wodą przez około 15 minut. Użyj ulubionego peelingu (polecam wyżej wymieniony peeling cukrowy z cytryną). Wymień wodę na gorącą. Dodaj do niej 1 łyżeczkę masła shea. Roztopi się ono pod wpływem temperatury. Mocz stopy około 20 minut. Żeby spotęgować nawilżający efekt warto po wysuszeniu dodatkowo posmarować stopy rozpuszczonym masłem shea i założyć bawełniane skarpetki. Po nocy stopy będą idealnie nawilżone.
  • olejowanie włosów– o tym również pisałam już wcześniej. Tym razem chciałam jeszcze gorąco polecić olej lniany. Niedługo zabieram się też za testowanie olejku arganowego i jestem już ciekawa efektów.

kawa cytat
Ostatnią relaksującą dla mnie rzeczą są kawy. O moim upodobaniu do kaw smakowych pisałam już w poprzednim poście. W związku z tym, że mieliśmy chwilowy przestój ze smakowymi kawami z powodu opóźnień kurierskich, dodatkowo doceniłam jej smak i wpływ na moje samopoczucie. Nie chodzi wcale o jej właściwości pobudzające i zawartość kofeiny, ale jedynie o walory smakowe. Mamy z mężem parę ulubionych smaków, które zawsze chętnie zamawiamy. Oprócz tych ulubionych wybieramy zawsze 2 jeszcze nie wypróbowane, żeby potem ewentualnie dołączyć je (lub też nie) do swojej kolekcji.

Jeśli spodobał Ci się ten wpis zapraszam na stronę bloga na Facebooku i zachęcam do polubienia Fanpage’u. W ten sposób na bieżąco będziesz dostawać informacje o kolejnych ciekawych postach! Znajdziesz mnie również na Instagramie.

Pozdrawiam,
a podpis

 

 

Follow

zBLOGowani.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...