W związku z Nowym Rokiem wiele osób postanowiło zmienić coś w swoim życiu i jednym z najczęstszych noworocznych postanowień jest zmiana odżywiania. Parę wpisów wstecz zachęcałam do ograniczenia soli kuchennej i sięgnięcia po zioła lub sól himalajską. Dziś chciałabym skupić się na drugim „cichym zabójcy”, a mianowicie na białym cukrze.

O szkodliwości nadmiernego spożycia białego cukru nie muszę chyba wspominać. Każdy z nas ma świadomość, że jego nadmiar może prowadzić do poważnych chorób takich jak otyłość, nadciśnienie, cukrzyca i inne. Lista jest bardzo długa i powszechnie znana, więc nie będę rozpisywać się nad faktami, dlaczego białego cukru w naszej diecie powinno być w miarę możliwości jak najmniej.

Zewsząd słyszymy co ograniczać, czego zupełnie nie jeść, natomiast nie ma podanych alternatyw. Osoby nie zagłębione w tematykę często stwierdzają, że „od czegoś trzeba umrzeć” i nie zmieniają w diecie zupełnie nic. Dlatego dziś chciałabym pokrótce przedstawić zdrowsze zamienniki białego cukru:

  • miód– o miodzie pisałam już wcześniej w cyklu wpisów o super żywności. Zachęcam do zapoznania się z jego cudownymi właściwościami. Proszę, nie sugerujcie się, że miód ma nieco większą kaloryczność niż cukier. Oprócz kalorii miód zawiera również między innymi wapń, fosfor, żelazo, magnez, potas, witaminy z grupy B. Posiada również antybiotyczne właściwości i pozwala zwalczać infekcje.miód
  • cukier trzcinowy (cukier nierafinowany)- ze względu na fakt, że cukier nierafinowany nie został poddany oczyszczeniu zawiera on naturalnie występujące minerały takie jak żelazo, wapń, fosfor, magnez i potas. Cukier trzcinowy nie jest co prawda rozwiązaniem idealnym, gdyż jest on również czystą sacharozą. Będzie on jednak dobrym początkiem do dalszych zmian żywieniowych. Należy jednak uważać i zwracać uwagę na etykiety przy zakupie. Producenci chcąc zarobić na konsumentach często zamiast cukru trzcinowego sprzedają „cukier brązowy”, który jest najczęściej zwykłym białym cukrem zabarwionym dodatkowo karmelem lub melasą.
  • syrop z agawy– ten używany przez Azteków tysiące lat temu syrop przypomina w smaku miód. Zawarta w nim fruktoza (cukier prosty) jest przyswajana przez nasz organizm wolniej niż sacharoza. Ważna zaletą syropu z agawy jest jego niski indeks glikemiczny oraz fakt, że zawiera on znaczne ilości błonnika. Idealnie nadaje się do słodzenia zimnych jak i gorących napojów, gdyż nie traci swych właściwości pod wpływem temperatury.
  • syrop daktylowy– jak sama nazwa wskazuje produkuje się go z daktyli, więc posiada wszystkie właściwości daktyli. Co za tym idzie? Zawiera on witaminy z grupy B i E, wapń, żelazo oraz fosfor. Idealnie nadaje się do słodzenia herbaty, czy kawy. Sprawdza się też jako zamiennik cukru w wypiekach i dobrze smakuje z naleśnikami i placuszkami.
    Według mnie dodatkową zaletą jest fakt, że można go samodzielnie wykonać w domu. Wystarczy zalać daktyle gorącą wodą i zostawić na parę godzin. Następnie zmiksować i gotowe! Jeśli chcesz używać go do słodzenia napojów możesz dodatkowo przecisnąć go przez gazę. Domowej roboty syrop utrzymuje się w lodówce kilka dni. Z pewnością będzie to spora oszczędność, gdyż sklepowa wersja kosztuje średnio 10-15 złotych za buteleczkę 300g.
  • syrop klonowy– o syropie klonowym słyszałam długo przed tym zanim pierwszy raz go spróbowałam. Praktycznie na każdym amerykańskim filmie jedli na śniadanie naleśniki z tym syropem 😉 Do Polski zawitał on stosunkowo niedawno, ale jest już bardzo popularny. I słusznie! Zawiera on duże ilości minerałów (m.in. cynk, magnez, wapń, potas), witaminy z grupy B, niacynę, kwas foliowy oraz kilkadziesiąt przeciwutleniaczy. Dodatkowo jest on mniej kaloryczny niż biały cukier, czy miód. Jedyną wadą może być jego stosunkowo wysoki indeks glikemiczny.syrop klonowy
  • stewia– stewia jest dużo bardziej słodsza niż zwykły cukier (rzekomo 150-200 razy słodsza) i praktycznie nie zawiera kalorii. Oprócz tego nie podnosi poziomu cukru we krwi. Zawiera również antyoksydanty, witaminy z grupy B i witaminę C oraz minerały takie jak magnez, chrom, wapń, potas, cynk, żelazo, czy selen. Posiada ona również właściwości bakteriobójcze oraz przeciwgrzybiczne.
  • cukier brzozowy (ksylitol)– ksylitol jest równie słodki jak cukier, ale zawiera 40% mniej kalorii. Coś czuję, że przyciągnęłam uwagę sporej ilości osób 😉 To jednak nie jedyna jego zaleta! Kolejną ważną cechą cukru brzozowego jest to, że ma niski indeks glikemiczny, co nie powoduje gwałtownych skoków poziomu cukru we krwi. Oprócz tego ma on właściwości bakteriobójcze i zwalcza bakterie. Decydując się na wprowadzenie ksylitolu do diety warto zwrócić zrobić to stopniowo i należy pamiętać o zalecanej dziennej dawce. Nadmierne spożycie może prowadzić do kłopotów trawiennych.
  • suszone owoce– suszone daktyle, czy śliwki idealnie nadają się do wypieków. Ja często sięgam po daktyle, żeby nadać ciasteczkom i granoli naturalnej słodyczy. Poza tym suszone owoce zawierają również witaminy i minerały oraz błonnik.daktyle
  • banany – ostatnio moim najczęstszym wyborem jeśli chodzi o słodzenie placuszków i ciastek są dojrzałe banany. Nie tylko nadają one wypiekom słodyczy, ale również odpowiedniej konsystencji. Dzięki używaniu bananów ciasteczka wymagają mniejszej ilości lub też w ogóle nie wymagają dodawania jajek.

Jak sami widzicie możliwości jest bardzo wiele. Ważne jest, żeby znaleźć alternatywę, która pasuje nam najbardziej.

Jestem ciekawa czym Wy na co dzień osładzacie sobie życie? 🙂

Pozdrawiam
a podpis

 

 

Follow

zBLOGowani.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...