Do napisania tego wpisu natchnęła mnie pewna zupełnie przypadkowa rozmowa, która odbyła się jakiś czas temu. Od tamtej chwili w mojej głowie pojawiały się pytania i towarzyszące odpowiedziom niedowierzanie. Myślałam, że pewne mity już dawno zostały obalone! A jednak mimo wszystko jeszcze znajdą się osoby, które w nie wierzą. O czym mowa? Oczywiście o mitach dotyczących jedzenia, a dokładniej odchudzania i zdrowego odżywiania.

  • nie jedz po 18!

Reguła ta obiegła Internet, mam wrażenie, już wieki temu. Dawno ten mit został obalony, jednak mimo wszystko zdarza się, że w odpowiedzi na pytanie o odżywianie usłyszymy odpowiedź „nie jem po 18”. Ma to oczywiście rację bytu w przypadku osób chodzących wcześnie spać (20/21). Jak łatwo się domyślić takich osób jest stosunkowo mało. Większość ludzi stosuje się do zasady nie jedzenia po 18 bez większego zastanowienia nad tym, czy faktycznie to w ich przypadku uzasadnione. Siedząc, czy co gorsza pracując lub się ucząc do 23 lub nawet później nic dziwnego, że jesteśmy głodni skoro ostatni posiłek zjedliśmy o 18. Organizm potrzebuje energii i musi ją skądś czerpać. W przypadku pracy lub nauki potrzebuje jej z pewnością więcej. W takich przypadkach zdecydowanie spada efektywność pracy i ciężej nam się skoncentrować. Pomijam już fakt, że ciężko jest zasnąć będąc głodnym!

Co więc zrobić? Z pewnością nie trzeba wariować na tym punkcie i odliczać minuty do zaśnięcia. Wystarczy orientacyjnie zaplanować porę kolacji na 2 lub 3 godziny przed pójściem spać. To z pewnością wystarczy, by nie odczuwać głodu przed snem, a jednocześnie nie pójść do łóżka zbyt najedzonym.

talerz

  • ziemniaki tuczą!

Informacja ta była propagowana praktycznie wszędzie i została zapamiętana przez wiele osób do dziś. Jednak, czy aby na pewno ziemniaki tuczą? Przyglądając się kaloryczności samych ziemniaków pewnie się zdziwimy, gdyż zawierają one zaledwie około 77 kalorii/100g. Problem więc nie tkwi w samym warzywie, a jedynie wszystkich „dodatkach”, których nie skąpimy w towarzystwie ziemniaków. Mowa o tłuszczu, pieczonej cebuli i wszelkiego rodzaju sosach. Nie bez znaczenia jest również sposób przygotowania ziemniaków, gdyż taką niską kalorycznością charakteryzują się te gotowane w wodze lub na parze. Wszelkie podsmażania, pieczenia lub smażenie w głębokim oleju drastycznie zwiększa ich kaloryczność.

Ziemniaki nie tylko zawierają stosunkowo niewiele kalorii, ale są również bogate w witaminy oraz potas i błonnik. Zapewniają uczucie sytości, zapobiegają nadciśnieniu oraz wspomagają trawienie. Dzięki zawartości witaminy C wspomagają również naszą odporność (spożycie 200g ziemniaków pokrywa połowę dziennego zapotrzebowania na wit. C). Zdecydowanie warto więc wdrożyć je do codziennej diety bez obaw o figurę.

ziemniaki

  • produkty light pomogą Ci schudnąć!

Jak łatwo wpaść w pułapkę produktów light przekonało się z pewnością bardzo wiele osób. Często myślimy, że skoro coś jest w wersji light to można zjeść tego więcej. Może niekoniecznie bez ograniczeń, ale spokojnie podwójną porcję, a i tak będziemy na kalorycznym minusie w porównaniu z „normalną” wersją tego produktu. Nic bardziej mylnego.

Podobnie sprawa ma się z ograniczeniem tłuszczu lub cukru do 0%. Chcąc obniżyć zawartość tłuszczu do minimum producenci muszą dodać inne składniki (najczęściej cukier), by polepszyć smak wyrobu. Wtedy wybrany przez nas produkt może i faktycznie nie zawiera tłuszczu, natomiast został napakowany innymi składnikami, wzmacniaczami smaku i różnymi dodatkami. Niejednokrotnie może okazać się, że wersja light będzie zawierać więcej cukru niż wersja podstawowa danego wyrobu. Z pewnością nie taki był nasz cel, prawda?

Jeśli chodzi o przykład z zerową zawartością cukru to okazuje się, że zamiast cukru dodaje się różne syropy glukozowo-fruktozowe lub słodziki różnego rodzaju. Jednak dużo osób nie zwraca na etykiety uwagi, wystarcza im informacja na wieczku o braku zawartości cukru. I na tym właśnie bazują producenci. Nie dajmy się nabrać!

jogurt

  • zastąp cukier słodzikiem!

Na całe szczęście etap słodzików chyba już przeminął, jednak pamiętam z czasów wczesnej młodości jak polecano zamiast cukru używać słodzików. Nie dość, że można było zaoszczędzić to jeszcze słodziki zawierały śladowe ilości kalorii. Rozwiązanie idealne, szczególnie dla osób na diecie. Po jakimś czasie zaczęto publikować wyniki badań, a za nimi kolejne. Okazało się, że słodziki w dużej mierze zawierają szkodliwe dla organizmu substancje. Zaczęto również głośno mówić o rakotwórczych właściwościach tych substancji, jednak do tej pory naukowcy nie są w tej kwestii jednomyślni. Wiadomo jednak, że słodziki z dodatkiem np. aspartamu mają negatywny wpływ na zdrowie człowieka i prowadzą do powstawania wielu chorób.

Dlatego zamiast cukru lub słodzików warto sięgać po ich zamienniki. Im bardziej naturalne one są tym lepiej. O zamiennikach białego cukru pisałam już kiedyś w innym wpisie (tutaj). Pokrótce napiszę tylko, że sama najczęściej słodzę ciasta owocami, używam również miodu, cukru trzcinowego lub ksylitolu.

miód

Mam nadzieję, że to troszkę rozwiało ewentualne wątpliwości, a wpis okaże się przydatny szczególnie dla osób, które dopiero rozpoczynają swoją przygodę ze zdrowym odżywianiem.

Pozdrawiam
a podpis

 

 

Follow

zBLOGowani.pl