Dzisiejszy post chciałam poświęcić idei mindful eating. Dla wielu (szczególnie ze starszego pokolenia) nie będzie to nic odkrywczego ani zaskakującego. Jednak coraz mniej uwagi zwracamy nie tylko na to co jemy, ale również w jaki sposób to robimy. Zacznę jednak od początku.

Co to jest mindful eating? Termin ten przetłumaczony na język polski brzmi dość dziwnie (świadome jedzenie) i moim zdaniem nie oddaje pełnego sensu, dlatego też będę posługiwać się angielskim odpowiednikiem. Mindful eating polega na skupianiu się na jedzeniu i samym fakcie spożywania posiłku. Wydaje się oczywiste, a jednak nie do końca tak łatwo wprowadzić to w życie.

W obecnych czasach nie mamy czasu praktycznie na nic. Wiele osób jada w pośpiechu pomiędzy wypełnianiem jednego obowiązku i drugiego, na stojąco, nie przywiązując w ogóle uwagi do tego, że je. Nasza uwaga jest skupiona na kolejnym zadaniu, planach, rozmowie telefonicznej, pilnowaniu dziecka albo oglądaniu telewizji, czy przeglądaniu wiadomości w Internecie. Włączamy automat, który powoduje, że sięgamy raz po raz widelcem po kolejny kawałek jedzenia i go przeżuwamy, ale myślami jesteśmy zupełnie gdzieś indziej. Jednak warto to zmienić!

Jakie są plusy stosowania się do zasad mindful eating?

  • zwracając uwagę na spożywane posiłki nie przejadamy się niepotrzebnie i kontrolujemy porcje
  • spożywając ogólnie mniejsze ilości jedzenia lub ograniczając śmieciowe jedzenie w łatwy sposób tracimy na wadze
  • gdy posiłek stanie się pewnego rodzaju rytuałem ograniczymy znacznie tendencje do podjadania między posiłkami
  • czerpiąc przyjemność z jedzenia sięgamy po produkty bardziej wartościowe dla naszego organizmu
  • świadome jedzenie jest krokiem w walce z zajadaniem stresu i jedzeniem pod wpływem emocji

Czy jeszcze kogoś muszę namawiać do zmiany nawyków? Teraz spójrzmy co dokładnie nas czeka:

– Zwolnienie tempa jedzenia jest jedną z kluczowych zasad. Jedząc wolniej możemy zauważyć reakcje naszego organizmu znacznie wcześniej. Ogólnie wiadomo, że uczucie sytości odczuwamy z opóźnieniem. Dlatego nie raz na wystawnym obiedzie wydaje nam się, że jeszcze mamy miejsce na deser, a po wstaniu od stołu żałujemy, że go zjedliśmy, bo czujemy się przejedzeni. Jedząc wolniej dajemy organizmowi czas na przetworzenie informacji, że już jesteśmy syci i powinniśmy skończyć posiłek.

mindful eating

– Z pewnością chociaż raz zdarzyło Ci się być tak głodnym, że prawie rzuciłeś się na jedzenie, byle tylko zaspokoić głód. Zakładam również, że nie wyczułeś smaku spożywanego posiłku. Mindful eating ma na celu właśnie coś przeciwnego. Zmusza poniekąd do zwolnienia tempa i skupienia się na walorach smakowych. Powoduje to nie tylko cieszenie się smakiem i zapachem potraw, ale również powoduje, że odczuwamy większą satysfakcję po zakończonym posiłku.

– Usiądź! Jedzenie w pośpiechu, w biegu, czy na stojąco z pewnością nie pozwoli cieszyć się z pożywienia.

– O wiele przyjemniej je się pięknie podane posiłki niż nałożoną na szybko górę jedzenia. Nikt nie wymaga dekorowania jedzenia rodem z najlepszej restauracji, jednak samo podanie dania na talerzu i ułożenie go w estetyczny sposób od razu wzmaga apetyt. Z pewnością trzeba się wystrzegać jedzenia z paczek na wynos, wyjadania resztek z pudełek, czy słoików.

– Koniecznie wyłącz telewizor, odłóż książkę, telefon i oderwij się na tę chwilę od pracy. Skup się na jedzeniu i odetnij się od rzeczy, które mogą niepotrzebnie odciągnąć Twoją uwagę podczas posiłku. Jedzenie przed telewizorem to niestety tendencja w większości nie tylko polskich domów. Ile razy zdarzyło Ci się jeść podczas filmu, czy serialu i zanim się obejrzałeś talerz lub miska z chipsami była pusta? A nawet nie zdążyłeś się zorientować, że jesz. No właśnie!

Uważam, że to zdecydowanie najważniejsze zasady, które pomogą w wypracowaniu bardziej świadomego sposobu spożywania posiłków. Nie są to jednak jedyne wymagania. Mindful eating zakłada również, że powinniśmy poświęcić sporo czasu na przeżuwanie każdego kęsa. I nie mam tu na myśli delikatnego rozdrobnienia pokarmu, ale raczej żucie go. Nie bardzo wyobrażam sobie poświęcanie aż tyle czasu na tę czynność w przypadku, gdy jem średnio 5 posiłków dziennie. Podobnie sprawa ma się z odkładaniem widelca lub łyżki po każdym kęsie. Również uważam, że to lekka przesada. Nie można popadać ze skrajności w skrajność. Popieram gorąco pomysł bardziej świadomego delektowania się posiłkiem i skupienia uwagi na jedzeniu, jednak warto też zachować zdrowy rozsądek i nie dać się zwariować.

Jak Wam się podoba idea mindful eating? Znacie ją? A może stosujecie i zauważyliście zmiany w swoim podejściu do posiłków? Chętnie przeczytam o Waszych odczuciach.

Jeśli spodobał Ci się ten wpis zapraszam na stronę bloga na Facebooku i zachęcam do polubienia Fanpage’u. W ten sposób na bieżąco będziesz dostawać informacje o kolejnych ciekawych postach! Znajdziesz mnie również na Instagramie.

Pozdrawiam
a podpis

 

Follow

zBLOGowani.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...