Niedawno się zorientowałam, że przegapiłam pierwszy kwartał pisania bloga! Dokładnie 16.01 minęły 3 miesiące od powstania bloga i pierwszego na nim wpisu. Z jednej strony to ogrom czasu i pracy poświęcony na ulepszanie strony, a z drugiej wielka satysfakcja, że jest Was coraz więcej. Czytacie, lubicie, komentujecie i korzystacie z przepisów. To sprawia na prawdę ogromną radość i daje wiele szczęścia! Dziękuję! 🙂

Dziś chciałam Wam zaprezentować słodkości, które powstały na potrzeby konkursu. Niestety nie udało mi się go wygrać, ale te kuleczki są tak pyszne, więc i tak uważam, że było warto! Są niesamowicie szybkie w przygotowaniu, gdyż nie trzeba ich piec. Więc jeśli najdzie Cię ochota na coś słodkiego do kawy to nie musisz iść do sklepu. Wystarczy dosłownie 7 minut i masz pyszności gotowe do spożycia.

Kuleczki amarantusowe z daktylami
Składniki:
1 tabliczka gorzkiej czekolady (min. 75%)
3 łyżki kakao
100g daktyli
1,5 szklanki amarantusa ekspandowanego
4 łyżki dowolnego mleka

Przygotowanie:
1. Zalej daktyle wrzątkiem i odstaw na 10 minut. Następnie zmiksuj je na jednolitą masę.
2. Roztop czekoladę.
3. Zmieszaj wszystkie składniki w misce i formuj kuleczki.
4. Można odstawić do lodówki, żeby masa całkiem stężała, ale nie jest to konieczne.

Proste? Nie! To jest banalne! A jakie pyszne mmm!

kuleczki amarantusowe

Ulepiłam zaledwie 6 kuleczek, reszta masy czekała cierpliwie, aż zrobię zdjęcia. Po powrocie do kuchni zauważyłam, że masy jest o połowę mniej. Bruno nie jest jeszcze na tyle sprytny, żeby dorwać się do miski stojącej na blacie, więc jedynym podejrzanym był mąż. Zapytany przyznał z rozbrajającą szczerością, że nie mógł się powstrzymać, bo były takie pyszne. To już powinno być reklamą samą w sobie 😉

Kuleczki nie są bardzo słodkie, więc jeśli preferujesz mocniejszy smak to dodaj więcej daktyli i sprawdź masę przed lepieniem kuleczek. Można również zamienić daktyle na dojrzałe banany, które również fajnie dosłodzą tę przekąskę.

Warto zwrócić uwagę, że mowa o amarantusie ekspandowanym. Surowe ziarna amarantusa wymagają obróbki termicznej, a w tym przepisie mowa o wersji bez pieczenia. Zastanawiasz się jak poznasz, czy na półce w sklepie widzisz wersję ekspandowaną? Pewnie każdy kojarzy z dzieciństwa ryż preparowany i słodycze tzw. szyszki. Amarantus ekspandowany to mniej więcej coś takiego. Jest bardzo lekki, mimo, że objętościowo zajmuje bardzo dużo miejsca. Sama najczęściej kupuję go w sklepach online, lecz powinien bez większego problemu być również dostępny w stacjonarnych marketach na dziale ze zdrową żywnością.

Poniżej podrzucam jeszcze parę lubianych przez czytelników przepisów z udziałem amarantusa ekspandowanego. Gdy zasmakują Wam te kuleczki to polecam wypróbować jeszcze inne przepisy.
amarantusowe słodkości z morelami

deser z amarantusem

amarantusowe kuleczki z ziarnami
domowe owsiano-amarantusowe batony z sezamem i nasionami chia
chrupiące ciasteczka amarantusowe bez mąki i cukru
placuszki owsiano- amarantusowe
chrupiące ciasteczka z ziarnami

ciasteczka z amarantusem

Jeśli spodobał Ci się ten wpis zapraszam na stronę bloga na Facebooku i zachęcam do polubienia Fanpage’u. W ten sposób na bieżąco będziesz dostawać informacje o kolejnych ciekawych postach! Znajdziesz mnie również na Instagramie.

Pozdrawiam serdecznie
a podpis

Follow

zBLOGowani.pl

Zapisz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...