Praktycznie na każdym kroku można usłyszeć o dietetycznych przepisach, różnych pomysłach na aktywne spędzanie czasu, treningach, suplementach, kaloriach, wartościach odżywczych, potrawach bez glutenu, bez jajek, bez mleka, bez mąki… Lista wydaje się być nieskończenie długa. Trend bycia fit zdecydowanie dotarł również do Polski! Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie tak momentami fanatyczne podejście ludzi do tych kwestii. Jak dobrze wiecie sama bardzo interesuję się tematyką zdrowego odżywiania i zwracam uwagę na to co jem, jednak staram się nie przeginać w żadną stronę. Dlatego czasami przerażają mnie wypowiedzi niektórych ludzi i ich podejście do tematu.

Bycie fit powoli zaczyna mi się kojarzyć z karkołomnymi postanowieniami noworocznymi. Mam oczywiście na myśli tutaj takie, które są na tyle niemożliwe w realizacji, że najpóźniej w połowie stycznia całkowicie o nich zapominamy. Coraz częściej widoczna jest tendencja do postrzegania świata w czarno-białych barwach. Kolory takie jak zieleń, czerwień, czy fiolet zupełnie nie istnieją. Nie ma po prostu nic pomiędzy. Poprzeczka ustawiona jest wyżej niż o tym może pomarzyć zawodowiec lub w ogóle jej nie ma. W odniesieniu do zmiany stylu życia i odżywiania można to porównać do jedzenia co popadnie z naciskiem na duże ilości fast foodów i wysoko przetworzonych produktów z jednej strony, a z drugiej przejście na dietę raw z wykluczeniem wszelkich produktów odzwierzęcych, zawierających gluten, czy konkretny indeks glikemiczny. Wszystko albo nic. Nie ma nic pomiędzy.

Gwałtowne zmiany z pewnością nie sprzyjają przyjęciu się nowości i utrudniają utrwalanie się nawyków. Przy takim radykalnym podejściu łatwiej się również zniechęcić i w niedługim czasie zrezygnować ze zmian na rzecz powrotu do „starego życia”. Wiele osób stwierdza, że bycie fit nie jest warte świeczki. Zamiast cieszyć się pysznymi posiłkami muszą katować się bezsmakową dietą, a dodatkowo każdą wolną chwilę wypada poświęcić treningom. Takie podejście do zmiany stylu życia zdecydowanie nie wróży nic dobrego.

owsianka

Bardzo łatwo popaść w pułapkę i zafiksować się na ogromnej ilości treningów, zrzucając na dalszy plan inne aspekty życia. Bardzo podobnie wygląda to przy zdrowym odżywianiu. Gdy raz zdecydujemy się zagłębić w tę tematykę ciężko jest wymazać z pamięci niektóre fakty. W moim przypadku był to program o tym jak robione są jogurty smakowe, a konkretniej „owocowe wsady” i zdecydowanie nigdy już ich nie tknę. To akurat dość ekstremalny przykład, a jogurty owocowe to nie jakiś niezbędny do życia produkt. Jednak chodzi o samą ideę. Co jakiś czas robi się głośno w mediach o szkodliwości tego, czy innego produktu. Bardzo łatwo wpaść w pułapkę i wykluczać kolejne grupy żywności po kolei, bez wyraźnych przyczyn. Oczywiście jeśli ktoś ma alergię lub nietolerancję jakiegoś produktu to oczywiste jest, że będzie go unikać. Mam raczej na myśli osoby bez żadnych nietolerancji, które bez zdrowotnego powodu wykluczają z diety konkretne grupy żywności.

Bycie fit oznacza raczej wprowadzanie zmian, które poprawią jakość naszego życia pod wieloma kątami. Dzięki większej aktywności fizycznej łatwiej będzie się wyspać, poziom energii będzie wyższy, kondycja skóry się poprawi. Podobnie ma się sprawa z odżywianiem. Dzięki ograniczeniu spożywania niektórych produktów odciążymy wątrobę i układ trawienny, dostarczymy naszemu organizmowi więcej wartości odżywczych, co będzie się przekładać na efektywność w pracy i lepsze samopoczucie. Nie można oczywiście pomijać aspektu psychicznego- ciesząc się lepszym zdrowiem jesteśmy bardziej pozytywnie nastawieni do życia, gotowi rozwiązywać problemy i walczyć z przeciwnościami losu.

Często się o tym zapomina, ale trzeba brać pod uwagę, że każdy organizm jest inny i reaguje inaczej na zmiany. U jednego dieta bezglutenowa totalnie odmieni życie, a u drugiego sprawdzi się coś innego. Nie warto więc ślepo podążać za modą, najnowszymi trendami, a zamiast tego słuchać swojego organizmu. Na blogu publikuję przepisy na zdrowe słodycze i dzielę się z Wami rzeczami, które działają u mnie. Nie oznacza to jednak, że coś zadziała również u identycznie tak samo u Was. Warto eksperymentować i dostosowywać dietę do potrzeb własnego organizmu.

Moim zdaniem kluczowe znaczenie ma również zachowanie zdrowego rozsądku. Jeśli ogólnie jesz na co dzień zdrowo to świat się nie zawali jeśli czasem pozwolisz sobie na coś bardziej niezdrowego. Ja tak czasem robię i na prawdę nic się nie dzieje! Troszkę czasu mi zajęło, żeby się do tego przekonać, ale teraz cieszę się, że mam takie a nie inne nastawienie. Dlatego jeśli czasem zdarzy Ci się zjeść kawałek pizzy w restauracji, jakiś deser lub wypić drinka albo nawet opuścić trening to nie ma sensu świrować na tym punkcie. Kawałek pizzy to nic takiego, jeśli na co dzień odżywiasz się zdrowo. Ważne jest oczywiście, aby nie przesadzać i żeby to „czasami” nie okazało się raz dziennie.

Nie ma sensu odmawiać sobie przyjemności ze zjedzenia kawałka drożdżowego ciasta z owocami, czy obiadu z kluskami śląski domowej roboty. Zachowując umiar można pozwolić sobie na takie przyjemności bez wyrzutów sumienia. W razie czego zawsze możemy zrekompensować mniej zdrowy posiłek dostarczając witaminowej bomby w postaci koktajlu lub odpuszczając sobie zdrowy deser następnego dnia. Sami ustalamy dietę i pamiętając o umiarze i nie popadając w żywieniowy fanatyzm można bez większego problemu utrzymać ładną sylwetkę.

zdrowe smoothie

Bycie fit na prawdę nie polega i nie powinno polegać na bezmyślnym podążaniu najnowszym trendom ani na wyrzekaniu się wszystkiego. Wybierając zdrowsze i bardziej świadome odżywianie, zwiększając ilość ruchu oraz zachowując umiar i zdrowy rozsądek można nie tylko być fit, ale również cieszyć się z tego!

A jakie jest Wasze zdanie? Bycie fit oznacza dla Was tylko w 100% czystą michę i x godzin na siłowni? Czy może również odstrasza Was wręcz fanatyczne podejście do bycia fit? Dajcie znać! Jestem bardzo ciekawa Waszego zdania i podejścia.

Jeśli spodobał Ci się ten wpis zapraszam na stronę bloga na Facebooku i zachęcam do polubienia Fanpage’u. W ten sposób na bieżąco będziesz dostawać informacje o kolejnych ciekawych postach! Znajdziesz mnie również na Instagramie.

Pozdrawiam!
a podpis

Follow

zBLOGowani.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...