Kto z Was nie próbował nigdy sklepowych batonów musli? Z pewnością większość miała z nimi do czynienia chociaż raz. Ja również. Nie smakowały one jakoś wybitnie dobrze, a po zerknięciu na skład włos zjeżył mi się na głowie. Wtedy żyłam jeszcze w przeświadczeniu, że skoro wybieram zdrowszą wersję sklepowych słodyczy, to powinna być ona również lepsza. Niestety szybko się rozczarowałam. Od tego czasu samodzielnie przygotowuję domowe batony.

Okazują się bardzo przydatne szczególnie, gdy w planach mam długotrwały wysiłek fizyczny- wycieczkę w góry, jazdę na nartach, czy parę godzin zajęć fitness pod rząd. W takim przypadku nawet mała przekąska w postaci domowej roboty batonów jest świetnym zastrzykiem energii. Bardzo dobrze sprawdzają się one również jako coś na ząb w przerwie na uczelni, w szkole, czy pracy.

Jakiś czas temu przygotowywałam domowe batony owsiano-amarantusowe z dodatkiem sezamu, pestek dyni i innych ziaren. Ta wersja była z pewnością bardziej krucha i miała konsystencję podobną do sklepowych batonów. Wszystko z powodu pieczenia. Same batony nie były trudne w przygotowaniu jednak trzeba było poświęcić więcej czasu na ich pieczenie. Dzisiejszy przepis również zawiera dużo ziaren i pełno witamin, jednak jest szybszy w przygotowaniu.
batony

Domowe batony bez pieczenia
Składniki:
1,5 szklanki płatków owsianych
0,5 szklanki suszonej żurawiny
3 łyżki masła orzechowego
3 łyżki nasion chia
3 łyżki miodu
garść migdałów
3 łyżki siemienia lnianego

Przygotowanie:
1. Posiekaj drobno migdały.
2. Wsyp suche składniki do miski i wymieszaj.
3. Dodaj wymieszane dokładnie w osobnej miseczce masło orzechowe i miód. Wymieszaj całość.
4. Wyłóż dno blachy papierem do pieczenia.
5. Wyciągnij masę z miski i przełóż na blachę. Dociśnij mocno łyżką, by masa się skleiła.
6. Włóż do lodówki na około 40 minut, a następnie pokrój.

batony owsiane bez pieczenia

Batony trzymałam schłodzone w lodówce ze względu na wysoką temperaturę w kuchni. Jednak, gdy dni nie będą bardzo gorące sądzę, że bez problemu można wcześniej schłodzone przekąski przechowywać poza lodówką.

Warto pamiętać, że batony te będą z pewnością bardziej miękkie i delikatne nich ich pieczona wersja. Smak również się troszkę różni. Jednak jeśli zależy Wam na lekko podpieczonym smaku można wcześniej delikatnie uprażyć płatki owsiane i/lub migdały na patelni bez dodatku jakiegokolwiek tłuszczu. Batony bazują na płatkach owsianych, jednak jeśli chodzi o dodatki to można dowolnie je zmieniać. Ja najczęściej wykorzystuję jakieś orzechy, daktyle lub inne suszone owoce albo po prostu to co mam pod ręką. Jeśli lubicie kokos to polecam również dodanie odrobiny roztopionego oleju kokosowego i wiórek!

Co prawda batony są dość kaloryczne, jednak zapewniam, że nie są to puste kalorie! 🙂

Smacznego!
a podpis

 

 

Follow

zBLOGowani.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...