Ostatnimi czasy szukam alternatyw dla mięsnych potraw. Zależy mi na tym, żeby znaleźć jakieś inne, dobre źródło białka niezwierzęcego. Wybór w pierwszej kolejności padł na rośliny strączkowe. Przeszukując zgromadzone przepisy odnalazłam przepis na „kotlety” z fasoli Jaś. Uprościłam go do granic możliwości i efekt mnie zachwycił! Ku memu zaskoczeniu były one nie tylko bardzo dobre, ale również i sycące. Zapraszam serdecznie do wypróbowania przepisu:

Składniki:
1,5 szklanki ugotowanej wcześniej fasoli (fasolę należy namoczyć dzień wcześniej, po czym ugotować)
1 średnia cebula
2 ząbki czosnku
chili/ pieprz cayennemajeranek
słodka papryka
czosnek niedźwiedzi (opcjonalnie)
sól

Przygotowanie:
1. Podsmażyć poszatkowaną cebulę z czosnkiem na odrobinie oliwy.
2. Dodać cebulę i czosnek do ugotowanej wcześniej fasoli.
3. Zblendować na jednolitą masę.
4. Całość musi być dobrze doprawiona ze względu na brak wyrazistego smaku fasoli.
5. Ulepić „kotlety” i posypać je sezamem lub czarnuszką.
6. Piec w piekarniku nastawionym na 190°C przez około 30-40 minut, aż „kotlety” się zarumienią.

Na początku dość sceptycznie podchodziłam do pomysłu „kotletów” z samej fasoli, ale muszę przyznać, że jest to na prawdę dobre i sycące rozwiązanie. „Kotlety” dobrze smakują podawane z surówką np. z czerwonej lub białej kapusty. Będą one również dobrą alternatywą dla wegetarian poszukujących inspiracji na obiady z roślinami strączkowymi.

Smacznego!
a podpis

 

 

Follow

zBLOGowani.pl