Dawno nie było przepisu na żadne ciasteczka, więc postanowiłam to zmienić. Miałam jeszcze końcówkę amarantusa ekspandowanego i stwierdziłam, że warto go wykorzystać. Tak w ogóle to zadziwiające jak wydajny jest amarantus. Z pół kilogramowego opakowania udało mi się zrobić około 10 różnych słodkich przepisów! Amarantus jest bardzo lekki mimo, że objętościowo zajmuje sporo miejsca. Upieczony nadaje słodyczom fajnej chrupkości dlatego chyba moimi ulubionymi słodkościami z jego udziałem są pieczone ciastka. Kiedyś robiłam już amarantusowe ciastka z dodatkiem żurawiny (przepis tutaj) i byłam nimi zachwycona! Teraz przyszedł czas na chrupiące ciastka z dużą ilością ziaren.

Dlaczego warto sięgnąć po takie ciasteczka napakowane ziarnami?

  • słonecznik– mało kto zdaje sobie sprawę, że słonecznik ma dużo witamin. W szczególności witamin E i B, które wspomagają funkcjonowanie układu nerwowego. Jest również świetnym źródłem magnezu i pomaga organizmowi w walce ze stresem.
  • sezam– mimo, że prawie połowa sezamu to tłuszcze nie warto go unikać. Są to nienasycone kwasy tłuszczowe, które nie odkładają się w postaci tkanki tłuszczowej. Sezam zawiera również spore ilości błonnika (12g/100) i białka (18g/100).
  • amarantus– dla niektórych z pewnością ważne będzie, że amarantus nie zawiera glutenu. Bez obaw mogą go spożywać osoby na diecie bezglutenowej. Amarantus bogaty jest w błonnik wspomagające pracę układu trawiennego.
  • nasiona chia– nasiona szałwii hiszpańskiej są pełne antyoksydantów, które neutralizują wolne rodniki i zapobiegają mutacjom komórek. Nasiona chia bogate są również w kwasy tłuszczone omega-3, błonnik oraz białko.

Mam nadzieję, że tymi paroma informacjami zachęciłam Was jeszcze bardziej do wypróbowania przepisu na te ciastka. To nie tylko słodycze, które poprawią nam nastrój, ale również produkty z dużą ilością wartości odżywczych.

Chrupiące ciastka amarantusowe z ziarnami (około 20 sztuk)
Składniki:
1 szklanka amarantusa ekspandowanego
1/2 szklanki białego sezamu
1/2 szklanki słonecznika
1/4 szklanki nasion chia
1/2 szklanki suszonych daktyli
1 łyżeczka cynamonu

Przygotowanie;
1. Suszone daktyle zalej wrzącą wodą (do 3/4 wysokości kubka) i odstaw na 10 minut.
2. Wysyp sezam, słonecznik i nasiona chia na patelnię i upraż delikatnie na małym ogniu.
3. Wylej połowę wody z daktyli i zblenduj wszystko na gładką masę.
4. Wymieszaj daktyle z uprażonymi nasionami. Następnie dodaj ekspandowany amarantus. Gdy masa nie będzie się kleić dodaj odrobinę mleka.
5. Na wyłożoną papierem do pieczenia blachę nakładaj łyżką masę i delikatnie ugnieć tak by powstało ciastko.
6. Piecz około 15 min w temperaturze 150°C (góra- dół) i po tym czasie zostaw w otwartym piekarniku do ostygnięcia.

Mimo, że ciastka nie są mocno słodkie według mnie są przepyszne! Chrupiące i lekkie, a do tego można je jeść bez wyrzutów sumienia. Nie zawierają ani grama mąki ani cukru! Tylko ostrzegam- te chrupiące ciasteczka są uzależniające 😉

Smacznego!
a podpis

 

 

Follow

zBLOGowani.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...